Wisła Kraków nie rezygnuje z pozyskania Jacka Krzynówka. Wbrew niektórym informacjom,
cała sprawa nie jest jeszcze zamknięta i pomocnik Wolfsburga rozważa przenosiny pod Wawel.
- Rozmawialiśmy z Jackiem ostatnio - mówi dyrektor sportowy “Białej Gwiazdy”, Jacek Bednarz.
- Przedstawiliśmy mu naszą propozycję, a piłkarz poprosił o tydzień do namysłu.
Można przypuszczać, że Krzynówek chce się zastanowić, bo ciągle aktualna jest dla niego oferta
z Olympiakosu Pireus. Grecy mają większe możliwości finansowe niż Wisła, ale reprezentant Polski miałby większą gwarancję gry w ekipie “Białej Gwiazdy”, a ten argument może być równie ważny jak pieniądze. Pamiętajmy bowiem, że Krzynówek będzie miał w perspektywie mistrzostwa Europy, do których zechce zapewne dobrze się przygotować.
Sprawy transferowe będą elektryzować kibiców przez najbliższe tygodnie, ale równie duże emocje będą towarzyszyć finiszowi ligowej rywalizacji w tym roku. Wiślacy wczoraj wrócili do treningów na własnych obiektach, bo dało się w miarę dobrze przygotować boczne boisko.
Najważniejszą informacją z wczorajszych zajęć jest ta, że do treningów wrócił Marcin Baszczyński. Przypomnijmy, że piłkarz miał problemy z piszczelem po ostatnim ligowym meczu
z Zagłębiem Sosnowiec. Na szczęście kilku-dniowa rehabilitacja wystarczyła i trener Maciej Skorża nie musi się głowić kim zastąpić swojego podstawowego prawego obrońcę.
Problem może być natomiast z obsadą środka obrony. Podczas meczu Pucharu Eks-traklasy
w Zabrzu kontuzji żeber nabawił się bowiem Cleber. Na szczęście nie ma złamania, więc jest szansa, że Brazylijczyk dojdzie do siebie. Wczoraj jednak nie trenował.
Dziś i jutro wiślacy będą trenować na głównej płycie i jak zwykle to zajęcia zamknięte. Po sobotnim treningu wyjadą na Górny Śląsk. Wypada mieć nadzieję, że w niedzielę zagrają w Zabrzu z takim skutkiem jak w środę.
Źródło: Bartosz Karcz - POLSKA Gazeta Krakowska







