„Ty pier… złodzieju! Zabrałeś nam trzy punkty”. To nie jest cytat z filmu „Piłkarski poker”.
Tak miał krzyczeć na sędziego trener Radomiaka Jerzy Engel junior po sobotnim, przegranym 1:2 III-ligowym spotkaniu z Wigrami w Suwałkach.
– W przerwie meczu arbiter powiedział mi prosto w oczy, że jeśli tylko nadarzy się taka sytuacja, to gwizdnie Wigrom rzut karny. Mam to na taśmie – pieklił się Engel.
W 81 min, przy stanie 1:1, prowadzący spotkanie Michał Woś podyktował „jedenastkę” dla gospodarzy, uznając, że Zbigniew Wachowicz faulował napastnika Wigier. Obrońca Radomiaka obejrzał drugą żółtą kartkę, a suwalszczanie wykorzystali karnego i wygrali spotkanie.
To zdarzenie tak rozwścieczyło Engela juniora, że zwymyślał sędziego od najgorszych. Cała sytuacja była żenująca. – Zawiozą cię do Wrocławia, oszuście – krzyczał Engel. –Prędzej ciebie i twojego tatusia – odparował ponoć zdenerwowany sędzia. – Usłyszałem tylko, że za ten Wrocław mam iść na trybuny – powiedział później Engel.
Źródło: Kurier Lubelski







