Michał Pazdan z Górnika Zabrze, a nie Arkadiusz Radomski z Austrii Wiedeń w kadrze na rozpoczynające się 19 maja zgrupowanie kadry Leo Beenhakkera przed mistrzostwami Europy. Nie ma też napastnika Arminii Bielefeld Artura Wichniarka.
Największą sensacją jest pominięcie Radomskiego. Piłkarz Austrii Wiedeń wyleczył na początku roku kontuzję kolana, której doznał w marcu 2007 roku. Dwa miesiące temu zagrał w sparingu z Amerykanami (wypadł, jak większość zawodników, słabo). Odzyskał miejsce w drużynie klubowej (gra razem z Jackiem Bąkiem), wcześniej występował w meczach eliminacyjnych i był jednym z bohaterów meczów przeciwko Serbii i Portugalii. Mógł grać w obronie i pomocy, dodawał zespołowi siły i pewności. Ale to było półtora roku temu. - Bardzo mi przykro, że w środę od rana nie mogliśmy się do niego dodzwonić. Pozostałych niepowołanych poinformowaliśmy osobiście - tłumaczył Beenhakker.
Niespodzianką jest też brak Wichniarka. Na pozycji środkowego napastnika Beenhakker postawi na Macieja Żurawskiego, Radosława Matusiaka albo Marka Saganowskiego. - Jeśli ktokolwiek z powołanych będzie w słabej formie, nie spełni oczekiwań, nie zawaham się powołać kogoś z rezerwowych nawet w trakcie zgrupowania. Z całego serca żal mi zawodników, których rozczarowałem i zawiodłem. Ale na tym polega moja robota. By kogoś powołać, muszę z kogoś zrezygnować - powiedział Beenhakker. I dodał: - Teraz moich wybrańców czeka piekielna robota, by przygotowali się do grania co cztery dni i odnieśli sukces. Wiele razy udowodnili, że ze wsparciem i pomocą społeczeństwa i was, mediów, dadzą radę.
Źródło: Gazeta Wyborcza







