Wisła góruje doświadczeniem. Ma także więcej piłkarzy, którzy mogą przesądzić o losach spotkania. Siłą Legii jest lepsza organizacja gry, świetna defensywa - ocenia przed finałem Pucharu Polski Cezary Kucharski.
Na finał Pucharu Polski pomiędzy Legią i Wisłą czekają kibice w całym kraju. Kto jest faworytem tego prestiżowego spotkania?
Cezary Kucharski: Trudno wskazać faworyta. Każda drużyna ma wiele atutów i obie stać na zwycięstwo. Myślę, że zadecyduje dyspozycja dnia. Co prawda to Wisła wygrała ligę, ale puchar rządzi się swoimi prawami. Po stronie Legii stoi przewaga psychiczna – podopieczni Jana Urbana wygrali dwa ostatnie starcia.
Wielu z obecnych piłkarzy Legii zna pan ze wspólnych występów w 2006 roku. Czy to zawodnicy, których stać na pokonanie naszpikowanej gwiazdami Wisły?
Tak. Myślę, że każdy z tych piłkarzy, którzy grają dziś w Legii poradziłby sobie także w Wiśle. To równorzędni zawodnicy, którzy mają spore umiejętności.
Jak ocenia pan młodych piłkarzy Legii, którzy przebili się do składu pierwszej drużyny?
Cieszę się, że w klubie jest tyle młodzieży. Może się ona wiele nauczyć od doświadczonych graczy, by później wspólnie świętować sukcesy. Kiedy młodzi wywierają nacisk na podstawowych piłkarzy, wychodzi to drużynie na dobre. Sprawia, że wszyscy są bardziej zmotywowani.
Jakie są najważniejsze atuty obu zespołów?
Wisła góruje doświadczeniem. Ma także więcej piłkarzy, którzy mogą przesądzić o losach spotkania. Siłą Legii jest lepsza organizacja gry, świetna defensywa. Poza tym w ekipie Jana Urbana nie ma liderów. Każdy może czymś Wisłę zaskoczyć. Tak jak ostatnio Rybus, który strzelił dwie bramki. W Legii trener mocno rotuje składem. To sprawia, że drużyna jest nieobliczalna.
Źródło: Życie Warszawy







