Niespełna godzinę trwał przy ulicy Cichej skuteczy opór Ruchu Chorzów. Przełom nastąpił w 55. minucie. Kamil Kosowski długim podaniem odnalazł znakomicie dysponowanego w ostatnim czasie Marka Zieńczuka, który przepięknym strzałem z woleja pokonał Mioduszewskiego.







